Słuchaczy przyzwyczajonych do charakterystycznej barwy zespołu Komedy brzmienie Oles Brothers Trio z pewnością zaskoczy. Mamy tu wszakże wibrafon, kontrabas i perkusję, brak zaś tak charakterystycznych barw instrumentów dętych i fortepianu. Bez obaw – to przełożenie ma swój głęboki sens i niepowtarzalny charakter. Braciom Oleś i Bartoszowi Pieszce nie brakuje pomysłów na to, by dać muzyce Komedy drugie życie w nowej instrumentalnej odsłonie. Wysuwający się na plan pierwszy dźwięk wibrafonu tworzy w kompozycjach polskiego jazzmana nastrój niesamowitości – wsłuchajmy się choćby w intrygującą interpretację Nighttime Daytime Requiem z pięknym solem kontrabasu. Ale swoistość brzmienia programu „Komeda Ahead” to nie tylko barwa wibrafonu – każdy z muzyków wnosi do niego swój niepowtarzalny muzyczny charakter, dzięki czemu interpretacja tria to nie kolejny hołd złożony twórczości kompozytora, ale odważny, pełny inwencji projekt, który z powodzeniem można traktować jako ożywczą alternatywę dla oryginałów samego Komedy.

Bracia Oleś i wibrafonista Bartosz Pieszka nie stronią od nostalgicznej rzewności, nie wahają się także używać efektów wywodzących się z tradycji muzyki współczesnej. Ich muzyka pochłania uwagę słuchacza w całości, czyni go czułym na subtelne rozwiązania instrumentacyjne czy harmoniczne, jednocześnie zaś przynosi wytchnienie swoim kojącym brzmieniem. Rzućmy uchem na After the Catastrophe – ubogość partii kontrabasu, której subtelnie akompaniują wibrafon i perkusja, wnosi w tę nieskomplikowaną kompozycję jeszcze więcej poruszającej prostoty, wydobywającej to, co w niej najważniejsze – wyrazisty temat, element, którego Komeda był niekwestionowanym mistrzem. Albo Litania, w której ten sam kontrabas przejmuje partie instrumentów dętych występujących w oryginale Komedy. Faktura utworu upraszcza się, wyostrzając samo sedno kompozycji – rzewną melodię i jej ciekawe zharmonizowanie. Zmiana instrumentów, a tym samym zmiana proporcji poszczególnych elementów kompozycji Komedy, okraszona improwizatorską energią tria wnosi do tej muzyki nowe jakości, wobec których trudno przejść obojętnie.

Program zarejestrowany na płycie w 2014 roku składa się z ośmiu utworów: Kattorna, Nighttime Daytime Requiem, Moja Ballada, Astigmatic, After the Catastrophe, Svantetic, Ballad for Bernt i Litanii. Każdy z nich w różnej proporcji eksponuje partie poszczególnych instrumentów, w każdym artyści dryfują w nieco innym kierunku, wszystkie jednak są na równi pociągające – lekko niepokojące, pełne trudnego do zdefiniowania czaru, w nieoczywisty sposób piękne – czyli prawdopodobnie takie, jakich chciał Krzysztof Komeda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *